czwartek, 27 grudnia 2012

Maseczka jogurtowa.

Zainspirowana innymi blogerkami postanowiłam wykorzystać nabiał w moim włosomaniactwie.

Połączyłam ze sobą:
- 100 g jogurtu naturalnego,
- łyżkę stołową odżywki Garniera "olejek z awokado i masło karite",
- łyżeczkę miodu,
- parę kropel soku z cytryny.

Całość wymieszałam na gładką masę i nałożyłam na włosy przed myciem, jako pierwsze O. Z uwagi właśnie na lepkość miodu chciałam umyć włosy nałożeniu płynem Facile po tej maseczce.
Nie nakładałam już drugiego O - w czasie mycia czułam, że moje włosy są już nawilżone i przyjemne w dotyku.

Po wysuszeniu ich zimnym nawiewem włosy były sprężyste i miękkie.

Maseczka prosta w przygotowaniu, jej składniki prawie zawsze mogę znaleźć w mojej kuchni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz