sobota, 22 grudnia 2012

Prawdziwy olejek arganowy.

Jak wspominałam już wcześniej prawie na samym początku mojej przygody z włosomaniactwem zakupiłam olej arganowy. Były to moje początki, więc w korzystaniu z niego popełniałam mnóstwo błędów. 


Opis ze strony producenta


"Olej arganowy pozbawiony jest konserwantów oraz bogato zaopatrzony w kwasy tłuszczowe (omega-6 i -9) i witaminę E. Wspiera naturalne mechanizmy obronne komórek człowieka. Szczególnie polecany do skóry dojrzałej, suchej oraz trądzikowej, choć z powodzeniem może być stosowany już u niemowlaków do ochrony i pielęgnacji także ich delikatnej skóry. Kobietom w ciąży zalecany jest w celu zapobiegania rozstępom, natomiast osobom starszym do nacierania rozbolałych mięśni i stawów. 
Olej arganowy wykorzystywany jest również w medycynie tradycyjnej, sprzyja gojeniu się ran, ma działanie przeciwzapalne i łagodzące przy chorobach skórnych takich jak np. ospa. Chroni skórę i włosy przed działaniem promieni słonecznych, pobudza krążenie krwi."
Jak używam?
Olejek stosowałam głównie do olejowania włosów. Ale dopiero po czasie spróbowałam po naolejowaniu schować włosy pod czepek i ręcznik(lub pod czapkę). Czasami podgrzewam dodatkowo włosy suszarką.

W przypadku moich włosów lepiej nie przesadzić z jego ilością - potem bywa trudno zmywalny. Parę kropel zaaplikowanych na końcówki włosów zdecydowanie wystarcza.
Zdarza mi się przecierać tym olejkiem suchą skórę np. na twarzy.


źródło:http://muhibbah-lady-c.blogspot.com

Podczas mojej ostatniej wyprawy do Maroka postanowiłam kupić sobie olejek arganowy prawie bezpośrednio od producenta. 


Było to ekonomiczne - olejek okazał się prawie 3 razy tańszy niż kupowany w Polsce, a dodatkowa posiada dłuższą datę ważności. Mój ważny jest do końca 2015r. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz